Na dzień dobry od razu powiem, że tofu można śmiało zastąpić mięsem. Idealnym rozwiązaniem jest przesmażenie pasty z gotowanej cebuli, ale nie każdy ma… Dlatego usmażcie cebulę, po prostu 🙂

Ryż najpierw delikatnie przesmażam (do zamknięcia otoczki białkowej) i od razu zalewam wrzącym bulionem. Wychodzi super sypki. W tej wersji nie występuje mleko kokosowe.

Samo danie jest bardzo intensywne w smaku i kojarzy mi się z upałami – w końcu Indie/Tajlandia 🙂